Nie wiem jeszcze jak to nazwać
#1
Siema mordy, łapcie tekścik do ocenki ;P Zrobiony w 1,5h

[Zwrotka.1]
Biegne ciągle wprost,
Chociaż wciąż zostaje z tyłu,
Nie moge spać w nocy,
Bo mi wciąż brakuje rymów,
I choć wymieniam sorty,
Przede mną kolejny wymóg,
Moge wyglądać jak zombie,
Lecz w końcu sięgne szczytu.
Gadaj se że to nie rap,
A ja i tak będę grać to,
Jeśli do tego masz coś,
To wejdź w moje buty,
I zrób sobie w nich cardio,
A jak dotrwasz do końca,
Wtedy powiedz mi w twarz to, jee.
Było nas tylu,
Teraz to chyba mam jaskre,
No bo zawsze na ławce,
Lub klatce,
Był ktoś z kim mogłeś zapalić trawke,
Pojechać w tripa gdzieś odjebać coś przy flaszce.
Ale zniknął jak kamfora,
Nie opanował jęzora,
Drugi miał mnie za sponsora,
Przez co wynikiem iloraz,
I musiał mnie opuścić,
Więc nie pytaj czemu nie nawidze ludzi.
Nie obchodzą już cukierki,
Wyrosłem z tego,
I nie gram już w żadne gierki,
Z żadną kobietą,
Kiedyś pewnie będę wielki,
Bo pije mleko,
Do tego kupiłem szelki,
Przez co nie spadnie mi forma,
Znów siadam na kompa,
W końcu musze posprzątać,
Muzyka to nie jest opcja,
Rap to nie jest sprawa prosta,
Gdyby nie to gówno,
Pewnie nie odbił bym się od dna,
Przez co żebym to jebnął,
Pierw musiałbym jebnąć zgona.
 Odpowiedz





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości
stat4u