Fran - Światło (prod. Nicolay)
#11
Dobra kawalina i tyle, propsuję, 5!!!
 Odpowiedz

#12
(26.08.2017, 17:38)olejpisjol napisał(a): z drugiej strony to Fran nawija otwarcie ze to jest gospel rap, więc nie wiem w czym ból dupy. Gospel rap to przecież odłam rapu, w stanach spopularyzowany bardzo mocno, tak jak trap na przykład. Moim zdaniem bardzo dobrze że są ludzie którzy to propagują w Polsce, bo jest zdecydowanie za mało takiego rapu. Franowi życzę jaknajlepiej ;) Piątka!

JEZU CHRYSTE czy wy w końcu pojmiecie że można z kimś rozmawiać bez bólu dupy? Czasem się zastanawiam jak wy w realu z kimś kurwa rozmawiacie skoro każdą normalną wymianę zdań na na forum traktujecie jako spine >.< Twój komentarz nie wniósł nic bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Chuj mnie boli czy to jest gospel rap, gangsta rap czy lesbian porn, jeśli zaczniesz nawijać o jednym to się po prostu znudzi i tyle.
 Odpowiedz

#13
bmp, ale czym się różni dawanie na tacę od kupowania koszulin mediuma - przecież on nie wymaga, by te koszule kupować. normalne, że typ robi biznes na wierze, skoro to jedyne jego źródło zarobku w życiu
 Odpowiedz

#14
Niee o koszulkach mówię że to po prostu jest niesmaczne. Moim zdaniem wiary i boga nie powinno się mieszać z pieniędzmi i kapitalizmem. Mówiłem że na koncertach powinno się dawać na tace.
 Odpowiedz

#15
(26.08.2017, 18:40)ByMyPy napisał(a):
(26.08.2017, 17:38)olejpisjol napisał(a): z drugiej strony to Fran nawija otwarcie ze to jest gospel rap, więc nie wiem w czym ból dupy. Gospel rap to przecież odłam rapu, w stanach spopularyzowany bardzo mocno, tak jak trap na przykład. Moim zdaniem bardzo dobrze że są ludzie którzy to propagują w Polsce, bo jest zdecydowanie za mało takiego rapu. Franowi życzę jaknajlepiej ;) Piątka!

JEZU CHRYSTE czy wy w końcu pojmiecie że można z kimś rozmawiać bez bólu dupy? Czasem się zastanawiam jak wy w realu z kimś kurwa rozmawiacie skoro każdą normalną wymianę zdań na na forum traktujecie jako spine >.< Twój komentarz nie wniósł nic bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Chuj mnie boli czy to jest gospel rap, gangsta rap czy lesbian porn, jeśli zaczniesz nawijać o jednym to się po prostu znudzi i tyle.

Spoko, przepraszam jak uraziłem.
 Odpowiedz

#16
BMP ja to rozumiem o czym piszesz, ale zazwyczaj tak to już jest, że jak ktoś w czymś siedzi to leci z grubej rury, bo tym żyje. Ja to jeszcze dodatkowo traktuję jako coś więcej niż rap i zależy mi na tym mega, ale nie będę się rozpisywał... Olej ma rację, że c-rap, christian rap, gospel rap (jak zwał tak zwał) to dobrze ugruntowany odłam hip hopu w USA i ja do niego niewątpliwie należę jako polskie podziemie. Przy tym próbuję skillami coś zdziałać i wydobyć coś oryginalnego na ile potrafię. Dla kogoś kto patrzy z boku może to się wydać jakieś niedorzeczne, infantylne, fanatyczne albo po prostu ciotowate (miłość, dobro co to za bzdury?). Tylko pytanie jest: Czy wierzysz, że Bóg posłał Syna który dał się na żywca skatować, poprzebijać gwoździami i mimo to resztką sił wykrzesać słowa "Ojcze wybacz im, bo nie wiedzą co czynią". Ja w to wierzę i dlatego uznaję Go za Największego Kozaka jaki kiedykolwiek chodził po tej ziemi i dlatego jest moim Idolem, Mistrzem godnym pochwały i naśladowania. Dlatego nagrywam taki rap. Mam nadzieję, że wyczerpująco się określiłem.
P.S, Ostatni raz jeszcze wracając do Tau, to jest zwykłe pitolenie że typ kręci to tylko dla biznesu. Gościu robi rapsy tak jak robił, rozwinął to do jakiegoś poziomu, ma rodzinę na utrzymaniu (ze świadomością, że nie będzie rapował do 67 roku itd.), więc dlaczego ma nie zarabiać jak facet? Przecież nie jest zakonnikiem, który ślubował ubóstwo i nie wciska na siłę nikomu bluz ani jakiś breloczków. Kto chcę takie łaszki nosić kupuje, kto woli przykładowo katanę z kożuchem lub dobry ortalion wpada do ciuchlandu bierzę za 5 blach kilo i pląsa dumnie po mieście ;) A tak na poważnie, żeby to mogło hulać i się rozwijać potrzeba zastrzyku finansowego bo z czego wydawać nowych graczy (koszt wydania albumu i promocji to 100 koła lekko) lub działać charytatywnie (wiem, że chcą wyciągać ludzi z peronów - żarcie, ubrania, mycie itd.). Pieniądze są zawsze potrzebne tylko zależy czy zbieramy na czwarte auto czy zapewniamy rodzinie w miarę normalny byt a resztę staramy się tak upłynnić tak żeby była korzyść dla ludzi, którzy potrzebują pomocy.
 Odpowiedz

#17
tak, fran zwrócił uwagę na fakt, że jak jest się chrześcijaninem, to nie trzeba przestrzegać wartości księdza, skoro niczego się przed tym na górze nie ślubowało - myślę, że to najtrafniejszy argument kończący całą dyskusję
 Odpowiedz

#18
kawałek dobry, ale też nie mój klimat, fajnie czujesz bit. Albo się wierzy albo nie pozdro
 Odpowiedz

#19
(27.08.2017, 15:56)tylkoskill napisał(a): tak, fran zwrócił uwagę na fakt, że jak jest się chrześcijaninem, to nie trzeba przestrzegać wartości księdza, skoro niczego się przed tym na górze nie ślubowało - myślę, że to najtrafniejszy argument kończący całą dyskusję
Każdy wyczuwa swoją drogę. Jeden idzie na księdza, drugi jest świeckim działaczem, trzeci robotnikiem, raperem, ojcem, mężem itd. Nie wiem co miałeś na myśli pisząc "wartości księdza" (chyba to, że w każdej z tych dróg obowiązują nieco inne reguły, bo wiadomo że raper nie będzie łaził z tacą tylko gonił płyty i grał koncerty). Jednak wszystkich tych ludzi obowiązuje ten sam dekalog (i Cześka spawacza i papieża też).
 Odpowiedz

#20
(27.08.2017, 16:39)Kamil napisał(a): kawałek dobry, ale też nie mój klimat, fajnie czujesz bit. Albo się wierzy albo nie pozdro

Dokładnie tak ziom! Trzeba być zimnym lub gorącym, a nie jakieś udawanie.
 Odpowiedz





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości
stat4u