Fran - Światło (prod. Nicolay)
#1
Muzyka 
Elo mordy! Wrzucam kolejną kawalinę na odsłuchy 5!

https://www.youtube.com/watch?v=Tkjq9SWOpZ8
 Odpowiedz

#2
Nie moje klimaty ale bardzo dobre technicznie i lirycznie, 5!
 Odpowiedz

#3
jak juz wspominałem tekstowo nie dla mnie ale ciśniesz mistrzowsko, kleisz sie w bit naprawdę jak by to juz w bicie było :P
i ogolnie zwalniasz przyspieszasz , przejścia wszystko lala. 
refren tez super jesli chodzi o technike i zamysł na caly styl.
jestem naprawde pod wrazeniem.
pozdro
 Odpowiedz

#4
i to "mnie" lampe daj ,razi
 Odpowiedz

#5
śpiewane O.O i to bardzo ładnie 5!
 Odpowiedz

#6
Powiem tylko tyle - duże propsy, czekam na płytę ;)
 Odpowiedz

#7
Przesłuchałem, nawet do końca przesłuchałem co się zdarza żadko na tym forum. No technicznie niby nie ssie ten numer, tylko to nawijanie o jezusku.... niby do rapu wjazd ma każdy nie ważne czy jesteś księdzem bartczakiem czy prezesem banku. I ja rozumiem że można mieć faze i se sieknąć numer, ale pizganie miliona numerów o tym że niebieski ziom niesie nam światło a Jezus podaje rączki jest tak samo słabe jak pizganie wersów o ulicy i zasadach. Medium.... ups. Tau zrobił se z tego niezły biznes i ciśnie hajs na dzieciach tak jak Gurale, Tedasy i inni. I no nie wiem mnie się wydaję że to nie jest moralne. Taka luźna rozkmina w sumie nie offtopicowa
 Odpowiedz

#8
(26.08.2017, 05:10)ByMyPy napisał(a): Przesłuchałem, nawet do końca przesłuchałem co się zdarza żadko na tym forum. No technicznie niby nie ssie ten numer, tylko to nawijanie o jezusku....  niby do rapu wjazd ma każdy nie ważne czy jesteś księdzem bartczakiem czy prezesem banku. I ja rozumiem że można mieć faze i se sieknąć numer, ale pizganie miliona numerów o tym że niebieski ziom niesie nam światło a Jezus podaje rączki jest tak samo słabe jak pizganie wersów o ulicy i zasadach. Medium.... ups. Tau zrobił se z tego niezły biznes i ciśnie hajs na dzieciach tak jak Gurale, Tedasy i inni. I no nie wiem mnie się wydaję że to nie jest moralne. Taka luźna rozkmina w sumie nie offtopicowa

Dobrze, że i taka opinia się pojawiła. Szanuję ziom, że masz inny światopogląd itd. Na pewno jest coś co kochasz w życiu i mógłbyś temu poświęcić więcej i dać z siebie wszystko, załóżmy że jest to hip-hop robienie bitów etc. Dla mnie "to nawijanie o jezusku" ma tak wielkie znaczenie, którego nie musisz rozumieć, ale taka jest prawda. Zbyt wiele razy doświadczyłem w życiu czegoś co wydawałoby się niemożliwe, a jednak! (i tak samo jest choćby odnośnie rozwoju w rapie, który jeszcze tak niedawno byłby nie do pomyślenia...). Może zabrzmi to banalnie, ja po prostu ufam w Jego odkupieńczą śmierć a w rzeczywistości jest to nie do ogarnięcia tajemnica. Co do Tau, nie znam człowieka osobiście itd. Jednak ludzie uwielbiają mieszać innych z błotem, bo im się tak czy srak wydaje. Jeden puści plotę, inny shejtuje i pozdrowione... Chłopie Medium miał w Asfalcie świetlaną przyszłość, zdobywał wiele nagród a jego fejm rósł jak na drożdżach z każdym pierdnięciem. Miał talent, predyspozycje, a przy takim typie jak OSTR to była tylko kwestia czasu, żeby stał się topowym raperem. Z tego co wiem skumplował się wtedy mocno z Adamem i kto wie czy nie doszłoby nawet do wspólnego albumu jak OSTR i Hades. Zadam Ci pytanie. Czy zdrowo rozsądkowy koleś zrezygnowałby z tego wszystkiego i rzucił się w wir jak to nazywasz "jezuskowania" ot tak sobie? Nie sądzę! Ten koleś miał to w dupie, zmagał się z czymś o wiele poważniejszym. W rezultacie chciał popełnić samobójstwo, szukał tylu dróg i nic mu nie pomagało aż wreszcie... umocnił go Ktoś, o kim dawno zapomniał i na kogo nalał ciepłym moczem. Stąd ta zmiana na "jezuskowanie" bez względu na zyski i straty! Jestem przekonany, że jako Medium byłby dziś bardziej szanowany i miałby więcej hajsu, fejmu i wszystkiego tego... To wszystko to pustka, bo człowiek ma duszę nawet jeśli tego nie rozumie i wypiera ten fakt. Powiesz, że bredzę? Odsyłam do mojego numeru "Prawdziwa historia (storytelling)", w którą pewnie mi też nie uwierzysz i powiesz że wymyśliłem historyjkę. Nie ważne... (wklejam link: https://www.youtube.com/watch?v=IXxQuJk33WI). Wróćmy do tego shejtowanego Tau. Pomimo założenia wytwórni i jakiegoś pomediumowego fanbejsu + kilku takich oszołomów jak ja, którzy kupią CD, ten label finansowo ostatnimi czasy ledwo wiązał koniec z końcem. Dopiero teraz płyta "ON/OFF" trochę poprawia tą sytuację. Wcześniej fala krachów: "Restaurator" nie pyknął tak jak wydawałoby się że powinien za ciosem "Remedium", pierwsza płyta Anatoma pochłonęła sporo nakładów i została w cieniu... To tyle, każdy wyciągnie wnioski a ja nie będę pisał tu encyklopedii you know ;)
 Odpowiedz

#9
Ja nie mówię że źle że se nagrywa o jezusku tylko o tym że monotematyczność zawsze jest słaba i nudna. Co do Tau uważam że sprzedawanie koszulek z napisem o Bogu jest po prostu niesmaczne. Do tego sprzedawanie za takie same ceny jak inne labele (czyli robienie na tym dobrego biznesu i nie mów że tak nie jest) Nie wiem skoro Tau na swoich koncertach niesie światło i poszerza wiarę chrześcijańską to wydaje mi się że wstęp powinien być tak jak w kościele-chcesz to dajesz, nie chcesz to nie dajesz.


E: a jeśli uważasz że Tau to serio taki prawdziwy chrześcijanin który brudnych pieniążków by do rąk nie wziął, to w sumie albo zazdroszczę wiary w ludzi albo nie zazdroszczę naiwności
 Odpowiedz

#10
z drugiej strony to Fran nawija otwarcie ze to jest gospel rap, więc nie wiem w czym ból dupy. Gospel rap to przecież odłam rapu, w stanach spopularyzowany bardzo mocno, tak jak trap na przykład. Moim zdaniem bardzo dobrze że są ludzie którzy to propagują w Polsce, bo jest zdecydowanie za mało takiego rapu. Franowi życzę jaknajlepiej ;) Piątka!
 Odpowiedz





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości
stat4u