Dwustronny - Furby
#1
Świat ogarnęła fama i w powietrzu ten smog,
Double tapem z instagrama poprawiasz komuś humor,
Ale nie myśl że jesteś męski, w głowie dres to testosteron,
Robie test by wejść na peron,
Gdzie marzenia mnie nie wyprzedzą.
Nie jestem tłumem, tłumie mode,
Przez co mam hikikomori, bo tyle rzeczy nas dzielą.
Przez co się znowu skułem, zjarałem całą torbe,
Do tego powoli źle się dzieje ze mną.
Telefon strzela, ja Harambe,
Maksymalnie tylko dm'a wyśle,
Choć nawet to odrzuca mnie jak piękna laska,
Ludzi męczy Jaskra,
Ich samoocena wynika z liczby kliknięć w like, ooh.

Choć robisz ruchy to Thierry Henry,
Atencjusz, a mam wylane jak Manneken pis,
Jesteś Furby, potrzebujesz opieki,
Jak nikt ci nie pomoże zostaniesz taki na wieki.

Nagle wszyscy mają styl jak Art Deco,
Każdy to Midas, El Chapo, za tanie dla nich prosecco,
U lasek liczy się dekolt,
Faceta ma prowadzić przemoc,
A jak masz mało zasięgów, opisuje ciebie nie moc.
Talii osy nie masz dosyć,
Choć wyraźne na tablicy,
W rzeczywistości nie masz forsy,
Chociaż ją ciągle liczysz,
Na fejsie zgarniasz propsy,
Lecz trill to to że nie masz nic,
Oprócz motywu który nie zakryje że na to liczysz.
Bez telefonu targniesz się na liny,
to twój własny kamień filozoficzny,
Traktujesz swoje życie jakby kształciły je filmy,
Tylko po to żeby ukryć to że jesteś bezsilny, wooow.

Choć robisz ruchy to Thierry Henry,
Atencjusz, a mam wylane jak Manneken pis,
Jesteś Furby, potrzebujesz opieki,
Jak nikt ci nie pomoże zostaniesz taki na wieki.
 Odpowiedz

#2
ja bym zlikwidował rymy czasownikowe
 Odpowiedz





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości
stat4u