Dwustronny - Fred Wieśniak [Storytellig]
#1
Tetrahydrokanabinol pobudza kratywność.

Był sobie Fred wieśniak,
Uczył się na Oksfordzie,
Mówili na niego wieśniak,
Bo nosił do pępka spodnie,
Raz nie mógł się wyspać,
Koszmary nawiedzały głowę,
A w nich trzy te same liczby,
Podpisał z diabłem umowę.
"Będziesz składał mi ofiary,
Za które dostaniesz dary,
Będziesz w chuj bogaty,
Klękać przed tobą będą szmaty,
Ale spróbuj się nie posłuchać,
To zostaniesz ukarany,
Wielki ananas w dupę będzie wpychany,
Plus zabiorę ci dary."
Nie musiał go długo przekonywać,
Fred zaczął tak trochę noża nadużywać,
Fred zaczął tak trochę wszystkich tu zarzynać,
Fred zaczął tak trochę wariować i przeginać,
Bardzo lubiał cycki więc miał je na półkach,
Był pryszczaty i brzydki, lecz czekał na cuda,
To się doczekał lecz diabeł go oszukał,
Miał być bogaty w chuj więc ma dużego fiuta,
Klękały szmaty ale nie dawały mu usług,
Krzyknął "Ave Satan" więc ten pojawił się znów tu,
"Co ty odjebałeś? Ja nie chciałem tego głupku,
Odwróć co zrobiłeś i daj mi forsę",
"Stul dziób,
Co mówiłem to się stało,
I co mówiłem to się stanie,
Złamiesz umowę,
To zniszczę ci sranie."
"A jak się zabiję?"
"Mieszkam w piekle dałnie,
A zabijanie nie kończy się bezkarnie,
Zrób coś źle to skończysz marnie,
Więcej nie wzywaj mnie."
Prącie tak duże że nigdzie nie wciśnie,
Jego konto bankowe jest nadal całkiem czyste,
Za to jego żądze stały się krwiste,
Przyrządził truciznę,
Wszedł do klubu jak miał pizdę,
Bo miał pomysł, w głowie iskrę.
Zgasił światła i zabił barmana,
Nikt nie widział bo są zajęci zabawą,
Trucizna wszystkim za darmo polana,
A on wysłał diable na snapie jak się dławią.
Diabeł się pojawił na sali pełnej trupów,
By mu pogratulować jego chorego czynu,
A ten z nie umytej gęby napluł mu w mordę,
I wkurwiony powiedział "Koniec tych przygód,
Zrobiłem to byś dał mi spokój,
Zostaw mnie w końcu i odejdź w pokoju."
Diabeł się zaśmiał,
"Podpisałeś pakt więc się nie wywiążesz,
Pokój to jedyne do czego nie dążę"
"Więc zrywam pakt, odejdź zmoro,
Nie chce dla ciebie zabijać nikogo."
"Nie jestem żadną zmorą,
Bardzo źle postąpiłeś!"
Diabeł zamachnął się kosą,
W piekle wsadził mu ananas w tyłek.
Lecz to wcale nie tak miało być,
Wieśniak z podniecenia wydał krzyk,
Potem osiągnął swój egzotyczny szczyt,
A diable powiedział "Ja mogę tak żyć"
 Odpowiedz

#2
bardzo chujowe składanie wersów, elo
[Obrazek: f546be2139faa6ad7d582445eb1c1dae-full.jpg]
jebać go
 Odpowiedz

#3
Nie dałem rady przeczytać.
 Odpowiedz

#4
Mogę powiedzieć sam pomysł na tekst jest okej, dla mnie idealny bo sam czasem pisze coś w tym kierunku (Szatan,bóg,biblia) nie mogę jednak powiedzieć że sam tekst jest dobry, jest przynajmniej dla mnie za długi i bez tego czegoś. Postaraj się napisać to krócej spróbuj użyć innych słów możesz podesłać pv. chętnie przeczytam :P
 Odpowiedz





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości
stat4u