Dwustronny - Druga strona
#1
[Zwrotka.1]
Gra w darty uzależnia gdy zamiast tarczy wisi człowiek,
Ostre noże idą w obieg, celujemy w twój krioobieg,
Los zmienił mnie w socjopate, a ból przekształcił w masochiste,
Na śniadanie zawsze lubie z kubka wypić mocną trucizne,
Raz była ciężka sytuacja, chciałem dzwonić po karetke,
Ale przekręciłem numer i z diabłem miałem pogawentke.
Zarzucałem wętke w oceanie żeby złowić dwugłowego rekina,
Chce go wypuścić nad morzem i patrzeć jak was wszystkich zarzyna.
Dziewczyny mają mnie dosyć jak łykam dziwne tabletki,
Bo po seksie zawsze każda wygląda jak Kayako Saeki, 
Związki to dla nich klątwa, a dla mnie soczysta opcja,
Krew mieszam ze spirytusem, z Hannibalem łykam do dna,
Wszędzie twarze są na ścianach, na pętli leci "Here's Johnny!",
Jak zamykam się z kurwą w pokoju to szaleją jej hormony,
Nie miałem hajsu na strój na Hallowen więc przyszykowałem własny,
Miałem pomysł przebrać się za gimbusa ale był za ciasny.

[Refx2]
Znowu miałem w nocy mokry koszmar,
Diabeł patrzył się na mnie z piekła tak jak oko saurona,
Od tamtej pory krąży nade mną klątwa,
Odpierdala mi jak widze krew, wtedy ujawnia się druga strona,
Za dnia Wolverine, a w nocy Freddy Krueger,
Pale nicotine, bój się jak przyjedzie uber,
Leci guillotine, z twoich flaków robie zupe,
Lepiej stracić niż skończyć film,
Zakończenie jest trupem.

[Zwrotka.2]
Podświadomość mówi "Zabij", sumienie "Rób se co chcesz",
Uwielbiam śmiertelne rany, nonstop wtedy leci krew,
Głową wykonam rzut karny, bramkarz dostanie w łeb,
Mam troche krwawe plany, ale mam brutalny zew.
Gdy zgasną światła, na głowe zarzucam noktowizor,
Żeby się przywitać z moją ukochaną dziewczyną.
Lubie w pełnym trupów basenie pływać, bo nie mam przyjaciół,
A ludzie za dużo gadają żebym żadnego nie zabił.
Jak wychodziłem na dwór, mama martwiła się o ludzi,
Bo każdy co się ze mną zadawał, jakąś części ciała gubił,
Nie rozumieli mojej sztuki, dlatego jaram sztuki,
Ale nie obchodzą mnie sztuki, mam w domu trupów z 2 sztuki.
Mam trzynasty znak zodiaku, nazywa się Lucyfer,
Z demonem mam pakt na karku, z Sadako wale w śline,
Z kanibalami mam Fanclub ale przychodzą nadgryzieni,
Sam nie moge się powstrzymać, jeden już skończył bez jelit.

[Refx2]
Znowu miałem w nocy mokry koszmar,
Diabeł patrzył się na mnie z piekła tak jak oko saurona,
Od tamtej pory krąży nade mną klątwa,
Odpierdala mi jak widze krew, wtedy ujawnia się druga strona,
Za dnia Wolverine, a w nocy Freddy Krueger,
Pale nicotine, bój się jak przyjedzie uber,
Leci guillotine, z twoich flaków robie zupe,
Lepiej stracić niż skończyć film,
Zakończenie jest trupem.


Spróbowałem napisać tekst w całkiem innym stylu niż dotychczas, oceńcie i powiedzcie co trzeba poprawić a co jest gut gut
 Odpowiedz

#2
Jedyny styl, który sprawiłby, że to przeczytam to przypięcie tego do lewej strony.
 Odpowiedz





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości
stat4u